Do Bielska docieramy bez problemów, niestety zamiast kierować się, jak to było zaplanowane, w stronę Żywca, skręcamy i jedziemy do Skoczowa. Z tamtąd przez Wisłę, Koniaków docieramy, trochę "na około" do Zwardonia.
Mapy, wydruki manewrów i GPS jak zwykle nie dały nam rady.
Chwilę przed dziewiątą mijamy Terchową. Zatrzymujemy się w wąwozie zauroczeni poszarpanymi skalnymi kształtami Tiesnav.
Podjeżdżamy jeszcze kilka kilometrów i na parkingu Starej Doliny rozpoczynamy naszą wędrówkę.
Szymon pała entuzjazmem...
Przekraczamy jeden z dopływów Varinki i błotnistą drogą idziemy w kierunku Sedlo za Kraviarskym.
Idziemy wzdłuż strumienia, za nami ukazuje się charakterystyczny szczyt Wielkiego Rozsutca (1610 m n.p.m.).
Po niespełna półtoragodzinnej wspinaczce, otoczeni kosodrzewiną, docieramy na Sedlo za Kraviarskym (1230 m n.p.m.).
Po krótkim odpoczynku udajemy się na Chrapaky (1417 m n.p.m.). Sceneria z wiosennej zmienia się w zimową.
Teraz żółtym szlakiem wchodzimy na Sedlo Bublen (1510 m n.p.m.).
Piękne widoki zaostrzają apetyt. W cieniu skały chroniącej od wiatru przystajemy na śniadanie.
Jarek z Szymonem, z obawy, że zdjęcia nie oddadzą trudu wędrówki, inscenizują na poczekaniu wymyśloną scenkę.
Szymon demontuje dekoracje...
A my idziemy dalej. Kilkaset metrów dalej stajemy na szczycie Wielkiego Krywania (1709 m n.p.m.). Pogoda, ku naszemu zdziwieniu, nie pogorszyła się tuż przed szczytem, więc mamy doskonały widok na odległe Tatry i Beskidy.
Zaskoczeni, że tak sprawnie poszło nam wejście na Krywań (około 3,5h), mając jeszcze spory zapas sił, postanawiamy udać się do wodospadu Sutowskiego.
Zaczynamy od zejscia do przełęczy Snilowskiej (1524 m n.p.m.).
Teraz zaśnieżoną, łagodnie opadającą drogą docieramy do Chaty pod Chlebem (1415 m n.p.m.).
Nagle nadlatują szybowce...
Jest ich coraz więcej.
Ruszamy dalej, mokry śnieg i kamienie to nasza ulubiona kombinacja.
Niżej śniegu już nie ma. Teraz ślizgamy się na błocie.
Schodzimy do doliny Sutowskiej. Mijamy Mojzesove Pramene (1140 m n.p.m.). Strome zejście daje się nam we znaki. Jarek zaczyna narzekać na ból w kolanie.
Wchodzimy do lasu.
Z dołu dochodzi nas szum wody. Jarek jest już pewien, że nie da rady wrócić.
Po krótkiej naradzie postanawiamy rozdzielić się na dwa zespoły. Szymon z kontuzjowanym Jarkiem udają się do pobliskiej Rieki, a my wracamy do samochodu.
Zabieramy ze sobą tylko najbardziej niezbędny ekwipunek i ruszamy w stronę przełęczy Snilowskiej.
Najpierw mordercza wspinaczka lasem, przerywana częstymi przystankami na złapanie tchu. Później już nie tak strome podejście w kierunku Chleba.
Przystajemy na dłuższą chwilę. Wypatrujemy Jarka i Szymona.
Podejście nie jest już tak męczące, jesteśmy na stokach Chleba.
Docieramy do schroniska pod Chlebem. Tomasz uzupełnia zapas wody.
Teraz pozostało nam już tylko podejście do przełęczy Snilowskiej. Później będzie z górki.
Przysiadamy na górnej stacji kolejki na przełęczy Snilowskiej. Zjadamy ostatnie zapasy batonów.
Schodzimy wzdłuż słupów kolejki linowej.
Po trochę ponad trzech godzinach od wyruszenia z wodospadu jesteśmy przy chacie Vratna (750 m n.p.m.).
Dywany mogły by być czerwone...
Teraz tylko kilkaset metrów do samochodu i ponad trzydzieści kilometrów jazdy, by odebrać resztę zespołu.
Trasa ma długość ok. 18 kilometrów. Przeszliśmy ją w niecałe 10 godzin.
Brawo pieknie to opisales !!!
OdpowiedzUsuń35 yr old Executive Secretary Harlie Ducarne, hailing from Sault Ste. Marie enjoys watching movies like Joe Strummer: The Future Is Unwritten and Geocaching. Took a trip to Palmeral of Elche and drives a Bentley 4 Litre "The Green Hornet". zawartosc
OdpowiedzUsuńprawnik rzeszów - Jesteśmy prawnik-rzeszow.biz, kancelarią prawną z siedzibą w Rzeszowie. Jesteśmy małą kancelarią, dopiero zaczynamy swoją działalność, dlatego potrzebujemy dotrzeć do większej liczby osób. Oferujemy usługi prawnicze i musimy rozpowszechnić naszą nazwę, więc jeśli masz czas, aby napisać o nas, będziemy wdzięczni. Chciałabym podziękować za poświęcony czas, ponieważ wiem, że jesteście bardzo zajęci i naprawdę to doceniamy. Jeśli masz jakieś pytania, proszę nie krępuj się pytać.
OdpowiedzUsuń